Zlecenie „zróbcie nam dobrą stronę” zawodzi, ponieważ wykonawca dostaje opis oferty i brand book, ale brakuje mu strategii: wiedzy o komitecie zakupowym klienta, jego ścieżce zakupu i wyróżnikach firmy. Wszystko to musi więc wymyślić sam, opierając się na intuicji zamiast na wiedzy o kliencie.
W mojej codziennej pracy z firmami B2B regularnie audytuję strony internetowe i niemal za każdym razem słyszę podobną historię. Firma przekazuje agencji opis oferty, jedno zdanie o tym, dla kogo jest przeznaczona, oraz brand book. Do tego dochodzi krótkie zlecenie: „Zróbcie nam dobrą stronę dla B2B! Chcielibyśmy, żeby się pozycjonowała”.
Efekt? Strona, która dobrze wygląda, ale nie odpowiada na pytania kupujących. W czasach, gdy 94% klientów B2B korzysta podczas zakupu z narzędzi AI, a 71% po rekomendacji chatbota sprawdza stronę wskazanego dostawcy, oznacza to realną utratę szans sprzedażowych.
W tym artykule pokażę Ci, jak zmieniła się rola strony www w erze modeli językowych (LLM), skąd biorą się najczęstsze błędy, które widzę w audytach, oraz co przygotować, zanim zlecisz projekt nowej strony.
Ponieważ ten problem powtarza się w wielu firmach, razem z Maćkiem Konderą przygotowaliśmy szkolenie z marketingu B2B, które pomaga przygotować się do zlecenia strony, zanim firma zainwestuje w nią czas i budżet. Więcej o nim piszę na końcu artykułu.
Strona www ma dziś dla kupujących B2B większe znaczenie niż kiedykolwiek, choć jej rola się zmieniła: coraz rzadziej jest miejscem pierwszego kontaktu z firmą, a coraz częściej miejscem, w którym kupujący sprawdza, czy rekomendacja otrzymana od AI jest wiarygodna.
Wszyscy znamy powiedzenie o budowaniu domu na nie swojej ziemi. Profile w mediach społecznościowych, katalogi branżowe czy odpowiedzi generowane przez AI to przestrzeń, w której zasady ustala ktoś inny. Strona www jest jedynym miejscem w sieci, nad którym firma ma pełną kontrolę. Dlatego w erze AI jej znaczenie nie maleje, lecz rośnie.
Badania z ostatnich dwóch lat pokazują, jak bardzo zmienił się sposób, w jaki klienci B2B szukają informacji o dostawcach:
| Co mówią najnowsze badania |
Wynik |
Źródło |
| Kupujący B2B korzystają z AI w procesie zakupu |
94% |
|
| Kupujący oprogramowanie B2B częściej zaczynają poszukiwania od chatbota AI niż od Google |
51% (rok wcześniej 29%) |
|
| Kupujący wybrali innego dostawcę, niż planowali, pod wpływem rekomendacji chatbota |
69% |
|
| Po rekomendacji AI kupujący wchodzą na stronę wskazanego dostawcy |
71% |
|
| Kupujący zawsze lub bardzo często weryfikują odpowiedzi AI |
72% |
|
| Kupujący musieli dopytywać handlowców o możliwości, koszty i bezpieczeństwo rozwiązań, bo strony dostawców tego nie wyjaśniały |
62% |
Forrester zwraca uwagę, że dwukrotnie więcej kupujących niż rok wcześniej uznaje AI za ważniejsze źródło informacji niż strony dostawców, ekspertów produktowych czy handlowców. Ma to swoją cenę: osoba, która szuka informacji w AI zamiast w wyszukiwarce, wchodzi na stronę firmy około dziesięciu razy rzadziej, a firmy B2B notują spadki ruchu na stronach rzędu 10–40% w skali roku.
Mniejszy ruch nie oznacza jednak mniejszego znaczenia strony. Osoba, która na nią trafia, nie przychodzi się rozglądać. Jest tu z konkretnym pytaniem, często już po rozmowie z chatbotem, i sprawdza, czy to, co usłyszała, znajduje potwierdzenie u źródła.
To, co ChatGPT, Gemini czy Copilot powiedzą o Twojej firmie, zależy w dużej mierze od treści opublikowanych na Twojej stronie oraz opinii innych, np. klientów. Jeśli strona zawiera głównie hasła marketingowe, modele językowe nie mają z czego zbudować konkretnej rekomendacji.
Według TrustRadius (2026) 72% kupujących zawsze lub bardzo często sprawdza odpowiedzi AI, a jednym z pierwszych miejsc, do których wtedy trafia, jest strona dostawcy. Jeśli nie znajdzie na niej informacji o cenach, wdrożeniu czy zastosowaniach, rekomendacja traci wiarygodność.
Badanie Semrush (2026) pokazuje, co decyduje o tym, że kupujący zwraca uwagę na dostawcę wymienionego przez AI. Najważniejsze jest dopasowanie do jego konkretnego zastosowania (53%) oraz jasny i szczegółowy opis oferty (50%).
Tymczasem na stronach dostawców kupujący najczęściej nie znajdują:
Warto przy tym uczciwie zaznaczyć, że większość cytowanych badań przeprowadzono na rynku amerykańskim i globalnym, a część z nich dotyczy wyłącznie zakupów oprogramowania. Polski rynek B2B może być na tej drodze nieco dalej, ale kierunek zmian jest jednoznaczny.
Strony B2B nie pomagają kupującym, ponieważ powstają bez fundamentu strategicznego, a wykonawca, nie znając klientów firmy, musi sam zgadywać, co i do kogo komunikować.
Przyczyny tego problemu przypominają górę lodową. Na powierzchni widać sposób zlecania strony: opis oferty, brand book i oczekiwanie, że agencja „będzie wiedziała”, co z tym zrobić. Pod powierzchnią kryją się jednak znacznie poważniejsze braki, które bezpośrednio przekładają się na to, co klient widzi na stronie.
| Czego brakuje pod powierzchnią |
Jak to wygląda na stronie |
| Strategii biznesowej i marketingowej |
Strona jest skierowana do wszystkich, bez wybranych segmentów rynku i bez jasno określonego celu biznesowego. |
| Wiedzy o komitecie zakupowym |
Komunikacja trafia do jednej, wyobrażonej osoby. Brakuje odpowiedzi na pytania komitetu, często reprezentowanego przez dyrektora finansowego, działu IT czy przyszłych użytkowników. |
| Zdefiniowanych wyróżników |
Strona wymienia cechy, które ma każdy konkurent, oraz hasła typu „jakość, innowacyjność, kompleksowość”. |
| Zmapowanej ścieżki zakupu |
Strona proponuje odwiedzającym tylko jeden krok: kontakt z firmą. Brakuje propozycji dla osób, które wolą najpierw samodzielnie poznać temat lub porównać dostawców, np. poradnika czy porównania. |
W efekcie firmy realizujące projekt strony mniej lub bardziej kreatywnie wymyślają, co i jak należy na niej pokazać i jak o tym napisać. Często robią to estetycznie i poprawnie od strony technicznej. Estetyka nie zastąpi jednak wiedzy o kliencie.
Do tego dochodzi rozbieżność w ocenie efektów: zarząd ocenia stronę po tym, czy mu się podoba, a kupujący po tym, czy pomaga mu podjąć decyzję. To dwa zupełnie różne kryteria.
Najczęstsze błędy na stronach B2B to ogólnikowe hasła zamiast konkretów, cechy zamiast wyróżników, wezwania do działania skierowane wyłącznie do osób gotowych na rozmowę oraz źle skonfigurowana analityka, przez którą firma nie ma danych do oceny i zarządzania.
Poniższa lista powstała na podstawie audytów, które przeprowadziłam dla firm B2B z różnych branż. Opisane błędy powtarzają się niezależnie od sektora.
Jeśli chcesz sprawdzić, które z tych błędów dotyczą Twojej strony, w ośmiogodzinnym wariancie naszego szkolenia audyt SEO, UX i UI strony jest wliczony w cenę i otrzymujesz go w formie raportu.
Strona B2B przygotowana pod modele językowe musi mieć logiczną strukturę nagłówków, treści oparte na konkretach zamiast haseł oraz kod, który opisuje firmę i jej ofertę w sposób zrozumiały dla wyszukiwarek i systemów AI.
Coraz więcej decydentów zaczyna poszukiwanie rozwiązań od pytania zadanego ChatGPT, Gemini czy Perplexity. Dlatego samo SEO, czyli pozycjonowanie w wyszukiwarce, przestaje wystarczać. Potrzebne jest również GEO (Generative Engine Optimization), czyli takie przygotowanie treści, by systemy AI rozpoznawały firmę, poprawnie ją opisywały i polecały jako źródło. Szerzej pisałam o tym w artykule Strategiczny marketing B2B w MŚP (Filar 5).
Na nowych stronach B2B najczęściej brakuje następujących elementów:
| Element |
Częsty błąd |
Jak powinno być |
| Główny nagłówek strony (H1) |
Hasło wizerunkowe |
Konkretne słowa kluczowe: czym zajmuje się firma i dla kogo |
| Hierarchia nagłówków |
Nagłówki niższego rzędu (H5, H6) używane tylko po to, by pomniejszyć tekst |
Nagłówki H2 dla głównych sekcji i H3 dla poszczególnych usług lub modułów |
| Dane strukturalne (kod JSON-LD opisujący stronę dla wyszukiwarek i AI) |
Wyłącznie podstawowe informacje o firmie |
Dodatkowo opis usługi lub produktu: kategoria, model rozliczeń, cennik |
| FAQ |
Pytania widoczne na stronie, ale nieopisane w kodzie |
Pytania i odpowiedzi także w kodzie FAQPage, który AI może łatwo odczytać |
| Artykuły eksperckie |
Brak autora i bezpośredniej odpowiedzi na początku tekstu |
Autor z imienia i nazwiska, krótka odpowiedź na początku tekstu i FAQ na końcu |
| Konkret |
„Szybko”, „kompleksowo”, „profesjonalnie” |
Liczby, terminy i parametry, np. „wdrożenie w 30 dni”, „reakcja w ciągu 4 godzin” |
Zanim zlecisz stronę B2B, przygotuj fundament marketingowy: buyer personę, wyróżniki oferty, mapę ścieżki zakupu i strukturę informacji, którą przekażesz wykonawcy strony. Dzięki temu będzie mógł zaprojektować stronę na podstawie wiedzy o kliencie, a nie własnych wyobrażeń.
Warto pamiętać, że na stronę trafiają klienci na każdym etapie procesu zakupu: od osoby, która dopiero nazywa swój problem, po komitet zakupowy porównujący kilku ostatnich dostawców. Według 6sense (2025) kupujący kontaktują się z handlowcem średnio po przejściu 61% ścieżki zakupu. Większość wstępnych decyzji, w tym wybór preferowanego dostawcy, zapada więc, zanim dojdzie do pierwszej rozmowy. Co istotne, kupujący odzywają się dziś wcześniej niż jeszcze rok temu. Na stronach dostawców nadal nie znajdują odpowiedzi na pytania m.in. o koszty, wdrożenie czy bezpieczeństwo. Strona musi więc wspierać ich na każdym z tych etapów.
Aby nowa strona realnie wspierała sprzedaż, a nie była jedynie „ładną wizytówką”, zweryfikuj przygotowanie za pomocą poniższych punktów:
Fundamenty
☐ Czy masz wybrane 2-3 kluczowe segmenty rynku, do których kierujesz stronę?
☐ Czy masz opisaną buyer personę B2B, czyli komitet zakupowy z rolami, celami i obawami jego członków, opartą na rozmowach z klientami, a nie na wyobrażeniach czy opisach wygenerowanych przez AI?
☐ Czy wiesz, jak wygląda ścieżka zakupu Twoich klientów i jakiej wiedzy potrzebują na każdym jej etapie?
Treści
☐ Czy Twoje wyróżniki przeszły trzy testy: czy coś dają klientowi, czy zmniejszają jego ryzyko i czy da się je zmierzyć?
☐ Czy treści odpowiadają na pytania, które klienci zadają, zanim skontaktują się z handlowcem?
☐ Czy opisujesz ofertę konkretnie, ze szczegółami i korzyściami dla kupującego?
☐ Czy pokazujesz ceny, choćby orientacyjne?
☐ Czy treści mówią o kliencie i jego potrzebach, a nie o firmie i jej wyjątkowości?
Konwersja i pomiar
☐ Czy wezwania do działania (CTA, np. przyciski i formularze) są dopasowane do etapów decyzji: inne dla osoby poznającej temat, inne dla porównującej oferty i inne dla gotowej do rozmowy?
☐ Czy przyciski mają jeden spójny styl i kolor, który wyróżnia je na tle strony?
☐ Czy konfiguracja analityki (Google Analytics 4, Google Search Console, zdarzenia, wykluczenie ruchu z firmy) jest od razu zaplanowana, a nie zostaje zadaniem „na później”?
Przekazanie wykonawcy
☐ Czy na tej podstawie przygotowałeś strukturę informacyjną serwisu i przekazałeś ją wykonawcy razem z brand bookiem?
Jeśli pominąłeś więcej niż trzy z powyższych punktów, Twoja firma nie jest jeszcze gotowa na zlecenie projektu strony. Najpierw warto uzupełnić fundamenty, ponieważ bez nich nawet najlepszy wykonawca będzie działał po omacku.
Przygotowanie tych fundamentów jest jednym z głównych tematów szkolenia, które prowadzę razem z Maćkiem Konderą. Pracujemy na przykładzie Twojej firmy, dzięki czemu po szkoleniu wiesz, co przekazać wykonawcy strony.
W czasach, gdy kupujący B2B coraz częściej zaczynają poszukiwania od rozmowy z AI, strona www pełni dwie kluczowe funkcje: dostarcza modelom językowym wiedzy o firmie i pozwala kupującym zweryfikować otrzymane rekomendacje. Żadnej z nich nie spełni strona zbudowana na ogólnikach.
Skuteczna strona B2B nie zaczyna się od projektu graficznego, lecz od strategii: wiedzy o komitecie zakupowym, zmapowanej ścieżki zakupu i jasno określonych wyróżników. Dopiero na tej podstawie można przygotować strukturę informacji i przekazać wykonawcy zlecenie, które pozwoli mu zaprojektować stronę wspierającą sprzedaż.
Nie oznacza to, że warstwa wizualna jest nieistotna. Spójna z brandingiem, przemyślana grafika i czytelnie wyróżnione wezwania do działania budują zaufanie do marki, bez którego kupujący nie przejdzie do kolejnego etapu zakupu. Dlatego wykonawca powinien dostać razem ze strategią brand book z jasnymi zasadami, w tym kolorem zarezerwowanym dla CTA.
Właśnie dlatego razem z Maćkiem Konderą przygotowaliśmy szkolenie dla firm B2B, które pomaga zrozumieć, jak działa marketing B2B i jak przygotować się do zlecenia strony, zanim firma zainwestuje w nią czas i budżet.
Szkolenie prowadzimy we dwoje, ponieważ marketing bez spójnego wizerunku nie przekona klienta, a dobry wizerunek bez strategii nie sprzeda. Ja wnoszę perspektywę strategii marketingu B2B, buyer persony i ścieżki zakupu. Maciek, projektant i partner ds. marki i komunikacji, odpowiada za perspektywę identyfikacji wizualnej, spójności marki i wpływu wizerunku na sprzedaż.
|
|
Szkolenie 3 h |
Szkolenie 8 h (z elementami warsztatu) |
| Dla kogo |
Dla firm, które chcą szybko zorientować się w temacie i sprawdzić, czy warto iść dalej |
Dla firm, które chcą kompleksowo przepracować temat, od strategii po plan działania |
| Zakres |
Marketing B2B w pigułce, pierwsze wrażenie w B2B, strona www jako narzędzie sprzedaży, materiały sprzedażowo-marketingowe |
Strategia, proces zakupu B2B, buyer persona, marka, cele i budżet marketingu, identyfikacja wizualna, brand book, budowa strony www oraz wybór technologii i wykonawcy |
| Strona www |
Wstępne wskazanie, co warto poprawić w pierwszej kolejności |
Audyt SEO, UX i UI Twojej strony w cenie, w formie raportu |
| Cena |
Do ustalenia indywidualnie |
4800 zł netto |
Szkolenie prowadzimy w formule zamkniętej, dla jednej firmy, stacjonarnie lub online. Zakres dopasowujemy do potrzeb i liczby uczestników: od 2–3 osób decyzyjnych po większy zespół.
Szkolenie sprawdzi się szczególnie wtedy, gdy:
Chcesz, aby Twoja strona www przestała być wizytówką i zaczęła realnie wspierać sprzedaż? Sprawdź szczegóły szkolenia i umów się z nami na rozmowę!
To jedyne miejsce w sieci, nad którym firma ma pełną kontrolę, i główne miejsce weryfikacji: według Semrush (2026) 71% kupujących po rekomendacji AI wchodzi na stronę wskazanego dostawcy. Strona jest też źródłem, z którego modele językowe budują wiedzę o firmie.
Najczęściej brakuje na nich konkretów: według 6sense (2025) 62% kupujących musiało pytać handlowców o możliwości, koszty i bezpieczeństwo, bo strony dostawców tego nie wyjaśniały. Do tego dochodzą brak cen i ogólne opisy zamiast konkretnych zastosowań.
Przygotuj buyer personę (komitet zakupowy), mapę ścieżki zakupu, wyróżniki oferty i strukturę informacyjną serwisu. Wykonawca powinien dostać te materiały razem z brand bookiem, a nie samą prośbę o „dobrą stronę”.
Tak, przynajmniej orientacyjne widełki lub czynniki, od których zależy cena. Brak transparentności cen to jeden z najczęstszych zarzutów kupujących wobec stron dostawców.
Wezwania do działania (CTA) powinny dawać odwiedzającym wybór dopasowany do etapu decyzji: materiał edukacyjny dla poznających temat, porównanie lub case study dla oceniających oraz rozmowę lub demo dla tych, którzy chcą porozmawiać. Zaproszenie do kontaktu jest potrzebne, ale nie powinno być jedyną opcją na stronie.
Zadbaj o H1 z konkretnymi słowami kluczowymi, poprawną hierarchię nagłówków H2/H3 i dane strukturalne JSON-LD, w tym FAQPage. Pisz konkretnie, z liczbami i parametrami, i odpowiadaj na pytania klientów w pierwszym zdaniu sekcji.
Dla właścicieli, zarządów, osób odpowiedzialnych za marketing i sprzedaż w firmach B2B, które planują nową stronę albo nie widzą efektów obecnej. W wersji 8 h audyt SEO / UX / UI strony jest w cenie: szczegóły szkolenia.
Doradztwo Marketingowe STRATEG Joanna Urbanowicz
Kraków, Fr. Bohomolca 3/14
NIP: 678 196 26 64